Skyrim RPG | PBF


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Nurt Rzeki
Autor Wiadomość
Rackelle Ibn-La'Lueur
Dovahkiin
I think about you...


Miano: Rackelle Ibn-La'Lueur
Wiek: Ciało 18 a dusza... straciłam rachubę.
Rasa: Nord
Magia: Zniszczenie
Statystyki: K 25 | C 25 | M 25 | S 25
Żywotność: 100
Sztuki Złota: 150
Multikonta: Cor, Ver, Seth, Log, Lauf
Znane Thu'um: Lok Vah Koor, Fus Ro Dah, Iiz Slen Nus, Yol Tool Shul
Wrodzony Atut: Dominacja
Wiek: 21
Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 159
Wysłany: 2012-03-28, 20:22   

Proszę, assasyńska wersja księcia na białym koniu... Ja to mam wisielcze poczucie humoru. Nic nie mówiła, nie będzie się mu tłumaczyć co sobie zrobiła, jak i dlaczego. Powiedzmy, że miała kaprys by się poturbować. Syczała, warczała i mamrotała "auć" za każdym razem jak jej dotknął. Były to świeże rany, więc ją bolało, ale boleć poważnie to będzie ją za godzinę - wtedy już się to rozprzestrzeni. Tylko by się skaleczył, to przed swoją śmiercią by go jeszcze zabiła.
_________________
Sadistic, sweet, wild, crazy, stubborn and sexy girl Dovahkiin - Rackelle
 
     
Malik Al-Sayf 
Assassin


Miano: Malik Al-Sayf
Wiek: Dwadzieścia lat.
Rasa: Cesarski
Wynaturzenie: Brak
Magia: Przemiana
Miasto: Pęknina
Sztuki Złota: 150
Multikonta: Altair Ibn-La'Volpe
Gildia: Brak
Dołączył: 25 Mar 2012
Posty: 141
Wysłany: 2012-03-28, 20:34   

Zawsze coś. Jak mu nie spada, to się okalecza gdzieś. Kiedy ona się wykrzywiała i marudziła, on tylko ją uciszał. No cóż, udzielił jej pierwszej pomocy, zrobił to, co mógł, ale to nie wystarczyło. Przydałby się medyk, albo jakiś sprzęt. Cokolwiek. Nie, do zamku jej nie zabierze. Prędzej pozwoli jej tu zdechnąć. Miasto... do miasta. Spojrzał na konia. Tak, to jest myśl.
_________________
 
     
Rackelle Ibn-La'Lueur
Dovahkiin
I think about you...


Miano: Rackelle Ibn-La'Lueur
Wiek: Ciało 18 a dusza... straciłam rachubę.
Rasa: Nord
Magia: Zniszczenie
Statystyki: K 25 | C 25 | M 25 | S 25
Żywotność: 100
Sztuki Złota: 150
Multikonta: Cor, Ver, Seth, Log, Lauf
Znane Thu'um: Lok Vah Koor, Fus Ro Dah, Iiz Slen Nus, Yol Tool Shul
Wrodzony Atut: Dominacja
Wiek: 21
Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 159
Wysłany: 2012-03-28, 20:43   

Ych... I wysiłki userki poszły na marne. Dobra, mogła nie marudzić, ale bolało. Spojrzała na niego niby z chęcią mordu ale i z wdzięcznością. Tak, był to assasyn, nie pałała do niego sympatią, ale jej pomógł. I był przyjacielem jej brata. Powiodła wzrokiem za jego spojrzeniem... nie! Ona może się tu wykrwawić, ale woli się nie narażać na postrzelenie strzałą. Wiadomo co zrobią z assasynem.
_________________
Sadistic, sweet, wild, crazy, stubborn and sexy girl Dovahkiin - Rackelle
 
     
Malik Al-Sayf 
Assassin


Miano: Malik Al-Sayf
Wiek: Dwadzieścia lat.
Rasa: Cesarski
Wynaturzenie: Brak
Magia: Przemiana
Miasto: Pęknina
Sztuki Złota: 150
Multikonta: Altair Ibn-La'Volpe
Gildia: Brak
Dołączył: 25 Mar 2012
Posty: 141
Wysłany: 2012-03-29, 10:15   

Nie bedzie narazal bractwa. Co jesli sie okaże, ze to agentka templariuszy? Nie ufał jej dostatecznie, nie zaskarbila sobie jego przychylności poprzednim spotkaniem. Dobrze zatem. Zdjął habit pozostawiając na sobie biały napiersnik, czarne spodnie i buty assassyna, pas z insygniami tez odwinal. Wrzucił sprzęt do torby na boku konia, po czym wrócił do niej i podniósł ja, by potem posadzić na wierzchowcu. Problem był w tym, ze araby raz ze nie były potężne, dwa ze silne tez nie bardzo. Więc musiał poprowadzić karosza. I tak sie stało. [zt]
_________________
 
     
Rackelle Ibn-La'Lueur
Dovahkiin
I think about you...


Miano: Rackelle Ibn-La'Lueur
Wiek: Ciało 18 a dusza... straciłam rachubę.
Rasa: Nord
Magia: Zniszczenie
Statystyki: K 25 | C 25 | M 25 | S 25
Żywotność: 100
Sztuki Złota: 150
Multikonta: Cor, Ver, Seth, Log, Lauf
Znane Thu'um: Lok Vah Koor, Fus Ro Dah, Iiz Slen Nus, Yol Tool Shul
Wrodzony Atut: Dominacja
Wiek: 21
Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 159
Wysłany: 2012-03-29, 14:39   

Miała ochotę go zabić, bo jak ją podnosił to łydka otarła się o jego rękę przynosząc nie opisany ból. Będzie musiał sobie habit wyprać, bo krew kapała ze wszystkich ran - i tej na łydce (choć już dużo mniej) i u podstawy szyi. Dobra, jak już ją ustawił na tym koniu zgromiła go wzrokiem. Mogła iść (choć by kuśtykała i co drugi krok się potykała). Niby była wdzięczna i tak dalej, że pomógł, ale mógłby być delikatniejszy.
[zt]
_________________
Sadistic, sweet, wild, crazy, stubborn and sexy girl Dovahkiin - Rackelle
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 7